Tarot online   Reiki   Regresing   Uzdrawianie duchowe

DOLACZ DO KREGU REIKI

Strona główna
Reiki
Tarot terapeutyczny
Terapia regresingowa
Uzdrawianie duchowe
Doradztwo Życiowe
Doradztwo Duchowe
Moje Usługi
O mnie
Refleksje
Kontakt ze mną
Cennik
Książki
Linki
Zdjęcia
Inspiracje
Księga Gości
AKTUALNOŚCI
Artykuły
Wróżba
ZAJĘCIA GRUPOWE
WCZASY UZDRAWIANIA DUCHOWEGO
ZAJĘCIA I WCZASY BASI MIELOCH
USŁUGI KRZYSZTOFA CHMIELEWSKIEGO
Ośrodek wypoczynkowy w Pogorzelicy
Ogłoszenia
Twórczość

Renata Lopatka
gabinet terapeutyczny
ul. Winogronowa 15
Szczecin-Zdroje
tel. (91) 461 53 51
info@reikitarot.com

Najprostsze słowa - Rozdział XI (fragment)

Ten rozdział przyozdobię moimi opowiadaniami. Pojawiają się we mnie ostatnio i jest to coś nowego.

MÓJ NOWY DOM

Czy warto odbudować zniszczony dom?

Stała sobie samotna chata. Opuszczona już dawno przez ludzi, którzy odeszli. Deszcz i wiatr zrobiły swoje. Dach zaczął przeciekać, a woda zadomowiła się na dobre. Wilgoć powodowała kolejne zniszczenia. Zadomowił się również grzyb. Byli to główni lokatorzy, którzy tak się rozpanoszyli, że wyglądało na to, że to koniec istnienia tego domku. Ale pewnego razu na drodze pojawił się wędrowiec szukający schronienia. Ucieszył się na widok domu. Spostrzegł jednak, że stan domu jest fatalny. Pomyślał pomimo wszystko, że lepszy taki niż żaden i wszedł do środka. Jego pozytywne nastawienie do życia wniosło dobrą energię do zrujnowanego wnętrza. Zastanawiał się przez chwilę, czy warto skorzystać z takiego schronienia. Ale oczami wyobraźni widział już odświeżone ściany i piękne jego wnętrze. Wiedział, że będzie to wymagało dużo pracy. Rozważał, czy chce nadal wędrować po świecie, czy jednak zostać. Poczuł tęsknotę za stabilizacją i spokojem. Zdecydował się na odnowienie zaniedbanej chaty. Ta decyzja dodała mu mocy i zobaczył jak natura pięknie mu sprzyja. Zbliżała się wiosna i słonko zjawiło się jakby na zawołanie. Przez wszystkie okna zaglądało z ciekawością, co za wspaniała istota robi porządki i naprawia uszkodzenia. Człowiek był tak otwarty na przyjęcie tego ciepła, że sam promieniował ogromną radością i miłością. Dom szybko się osuszał. Ściany odzyskiwały swoje pierwotne piękno, aż wydawało się to zupełnie niemożliwe. Słonko odbijając się tworzyło obrazy wywołujące uśmiech na twarzy coraz bardziej szczęśliwego człowieka. Dostrzegł, że to piękne światło jest jego jedynym przyjacielem. Nie czuł się już samotny. Zaczął zabawę z promykami, które na niego spływały. Chował się po różnych zakamarkach, ale słonko przemieszczając się odnajdywało go. Radował się jak dziecko z mądrości promyków, które biegały za nim wszędzie. Z ochotą i konsekwencją naprawiał sprzęty i doczyszczał podłogę. Czuło się zapach świeżości i spontaniczności.

Człowiek ten na początku nie zdawał sobie sprawy, w jakim cudownym miejscu się znalazł. Wiosna ożywiła zieleń wokół domu i pojawiły się piękne, polne kwiatki. W szybkim czasie upadający budynek przemienił się w prawdziwy dom otoczony najpiękniejszymi przejawami natury.

Kiedy w pewnym momencie ów człowiek otworzył zaspane jeszcze oczy, stwierdził że to był tylko sen. Uświadomił sobie, że ten trud i wysiłek, który przed chwilą czuł, był tylko złudzeniem. Jak bardzo się ucieszył z faktu, że tak naprawdę ma swój piękny, nowy dom, w którym mieszka od niedawna. Posiadał też ogród i mnóstwo kwiatów, o które dbał z miłością. Doceniał teraz i czuł wzrastającą wdzięczność za to odkrycie. Wcześniej nie przywiązywał do tego żadnej wagi. Żył sobie, mieszkał jak każdy inny człowiek. Dopiero teraz poczuł ogromną wartość i wielkość tego skarbu. Zapomniał o wszystkich troskach, które wydawały mu się takie prawdziwe. Jego obecna prawda i rzeczywistość stały się najważniejsze. Słonko, które świeciło teraz naprawdę, bo dzień był piękny, rozświetlało całe wnętrze. A przyjaciółmi i współlokatorami od tej chwili dla człowieka stała się radość i miłość. Już nigdy więcej nie czuł się samotny. (...) czytaj dalej >>