Najprostsze słowa - Rozdział XXIV (fragment)
GRAĆ CZY NIE GRAĆ? A WYGRYWAĆ.
Zawsze piszę z radością, bo książki te zawierają kawałek mojego życia. Wiem, że mogą być pomocne w docieraniu do siebie przez każdego czytającego. Pisząc o sobie staram się przybliżyć swoją własną prawdę innym. Treść może kogoś zainspirować, podpowiedzieć rozwiązanie problemu lub przyczynić się do zmian w życiu.
Bardzo często przywiązujemy się do miejsc, rzeczy, ludzi i tkwimy z nimi całe życie, niczego nie zmieniając. Nawet nie wiemy, że jest coś innego, jak to co mamy i mocno trzymamy.
Czujemy się bezpiecznie w naszym domu, w którym żyjemy niemal całe życie, a może zmieniliśmy po zawarciu ślubu. Czujemy się bezpiecznie w naszej pracy od 25 lat jednej i tej samej, a robiąc wciąż to samo jesteśmy nawet najlepsi w tym. Wyuczyliśmy się tego doskonale. To nam często daje poczucie wartości. Jestem wspaniałą księgową, jestem super ekspedientką, jestem doskonałą laborantką, bo robię to całe życie, nie może być inaczej. Może to nawet wygodne, ale czy rozwija nas? Nie oceniam ludzi, którzy nigdy nie zmienili pracy, stanowiska, ale chcę pokazać jak potrafimy przeżyć kawał życia w jednym miejscu. Czytamy kolorowe gazety, harlekiny, a seriale w telewizji, tyle tego jest. Zawsze coś nam to daje, przeżywamy emocje w związku z artykułem w gazecie o zdradzaniu żony przez męża lub akcją filmu, o tym jak ludzie sobą manipulują, albo grają w różne gierki. Może czasami nawet próbujemy zastosować te metody, aby sobie poradzić z trudnymi sytuacjami. Skoro jemu się udało i cała rodzina go teraz kocha, to ja też tak zrobię. I gramy. Marionetek jest wiele na świecie, aktorów życiowych również, tylko nikt im nie przyzna nigdy oskara. Czasami wygrywają, a czasami przegrywają i tak sobie grają z życiem. Energia hula na lewo i na prawo, bo czemu nie? Po co coś zmieniać, albo wnosić nowe wartości jak się nam udaje przeżyć? Niektórzy są już bardzo wyszkoleni, bo szybko łapią nowe sztuczki, a jeszcze jak są skuteczne to hulaj dusza. Przecież tyle jest naiwniaków na tym świecie i dają się łatwo złapać na byle jaki lep. A jaka radocha potem tego niby "zwycięzcy"?. Osiągnął niebywały sukces, bo zdarł pieniądze z babci, której wcisnął "najlepszy model" czegoś tam. To są tylko pewne mechanizmy, które działają w naszym społeczeństwie, ale nie bazują na uczciwości i czystych intencjach. (...) czytaj dalej >>
|